sobota, 1 czerwca 2013

Opowiadanie 1 - Dean, człowiek który odmienił moje życie.. Cz. II

Po koncercie, zaczęliśmy zbierać się do domów. Ale ja i Becky zostaliśmy w klubie. Podszedł do nas Sean i zaprosił za scenę, gdzie droga prowadziła do pokoju chłopców. Byłyśmy mega zdenerwowane, nie wierzyłyśmy do końca w to co się działo w ten dzień.. wiemy na pewno.. zapamiętamy go do końca życia. <3 
Gdy weszłyśmy do pokoju chłopców.. Dean wziął mnie za rękę i zaprowadził do malutkiego pokoju, to samo zrobił Kieran z Becky. Gadaliśmy całe 2 godziny. Była 12.00 w nocy , a my (Kieran & Becky, Dean & Iga ) poszliśmy na spacer :D Kit i Sean zostali w Klubie, i zaprosili Asha i Robbiego i coś tam robili. * bez skojarzeń * :P Na koniec spaceru Dean spojrzał w moje oczy, a następnie na usta i .. zaczął mnie delikatnie całować, 



następnie złapał za rękę i weszliśmy do środka. Ponieważ było późno ( 3.00 w nocy. xDD) nie mogłam jechać do domu sama o tej porze, fakt trochę się bałam. :D ale też Dean mnie nie chciał puścić :D 
więc zostałam w tym hotelu na noc. Kiedy Dean się poszedł myć, przyszedł do mnie Kit i rozmawialiśmy. Dziwnie się na mnie patrzył.. jak by mi coś chciał powiedzieć ale nie mógł *.* zaczął zbliżać się do moich ust.. nie wiedziałam co zrobić.. więc nie robiłam nic. Właśnie w tym momencie wyszedł Dean. Był w szoku, po jego policzkach zaczęły płynąć łzy, a mi było go szkoda i poczułam się jak szmata :( podeszłam do niego i otarłam spływająca łzę z jego policzka.



I: Kochanie, przepraszam.. ale nie wiedziałam co zrobić.. to nie moja wina, KOCHAM CIĘ ! Proszę wybacz mi ! ;( 
Nie wiedział co powiedzieć.. zdjął moją rękę z jego policzka i poszedł do sypialni.
Zaczęłam głośno płakać i skierowałam twarz do Kita
I: Co ty zrobiłeś???! ja go kocham ! rozumiesz? ;(



 Kit, posmutniał i podszedł do mnie..
Kit: Przepraszam ! nie chciałem żeby to tak wyszło.. spróbuję to naprawić. Tylko już się na mnie nie złość.
I: Dobrze, jeśli wszystko wróci do normy to.. postaram ci się to wybaczyć.
* poszedł do sypialni,porozmawiać z Deanem * 
Tymczasem w sypialni..
Kit : Cześć.. Przepraszam cię.. zakochałem się w niej.. to nie jej wina.. wybacz jej, pasujecie do siebie, nie chciałem zepsuć tego co jest między wami, chcę abyś ty jak i ona byli szczęśliwi.. jeszcze raz Przepraszam.. 
D: skąd mogę wiedzieć, że nie zrobisz tego nigdy więcej? dziękuję że przynajmniej wiesz ile ona dla mnie znaczy..
Kit: Obiecuję, że już nigdy jej nie dotknę !
D: Nie chodzi o dotkniecie.. tylko o pocałunek. Chciałeś powiedzieć "Już nigdy tego nie zrobię".
Kit: A więc.. OBIECUJĘ, ŻE JUŻ NIGDY TEGO NIE ZROBIĘ ! no to co? zgoda? :)
D:  Mam nadzieję, Zgoda :)
Dean podszedł do mnie i powiedział..
D: nie martw się kochanie, wszystko już sobie wyjaśniliśmy. Nie płacz, bo ja się rozpłaczę :)
I: Dean.. cieszę się że znów jesteś przy mnie .. Oczywiście ! już nie płaczę.. :)
D: Hhahahahahha :D
I: z czego się tak śmiejesz głupku? :o
D: Bo tak śmiesznie wyglądasz z tym rozmazanym tuszem , jak jakiś potwór z ciemności :D
I: A tyyyyyy... ! a masz ! :D * rzucam w niego poduszką *
D: Wiesz co?  :)
I: co? :)
D: kocham Cię i nie wyobrażam sobie bez ciebie życia <3
I: Ja bez ciebie też ;* Kocham Cię i nigdy nie przestanę <3
Wtuliliśmy się w siebie i zasnęliśmy na kanapie



Ciąg dalszy nastąpi..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz