sobota, 1 czerwca 2013

Pierwsz Miłość - Wielka Pomyłka.. Cz. II

Któregoś dnia wchodzę do szkoły, przebieram się w szatni i.. ? i widzę go ! Uśmiechnął się słodko, odwdzięczyłam się tym samym i spojrzałam mu głęboko w oczy.. myślałam ,że zemdleję.. Ach te jego oczyy.. gdy tak w nie patrzyłam, poczułam się przez chwilę taka ważnaa... szkoda że to trwało tak krótko, mogłabym patrzeć się i patrzeć.. w końcu zadzwonił dzwonek, powiesiłam worek, spojrzałam na niego i po raz któryś uśmiechnęłam się i poszłam na lekcję. Po drugiej lekcji z klasą poszliśmy na salę, kiedy przedstawienie się skończyło, każdy musiał wziąc krzesełko i zanieść do stłówki. No więc wzięłam krzesło, niosę i niosę. Obejrzałam się do tyłu na chwilkę by poszukać go gdzieś w tym tłumie. A tu BUM ! w kogoś uderzyłam. Był to on.. ponownie się uśmiechnął i mrugał tymi magicznymi promykami.. (oczy)złapał moje krzesełko i powiedział : 
- Cześć to.. ja je wezmę :)
Tak mnie zatkało, że nawet nie mogłam wydusić słowa "Dziękuję". To było takie piękne.. pewnie w sobie nie wyobrażacie jakie to "piękne".. tego się po prostu nie da tak opisać, jak było to na żywo. <3 
Byłam taka szczęśliwa.. że może on mnie wybrał.. że może coś do mnie czuje.. Jednak...






2 tygodnie później

Przestał się do mnie odzywać, nie stało go nawet na "głupie cześć". Nawet na mnie nie spojrzał.. następnego dnia w szkole, zastanawiałam się o co chodzi?! może to był tylko sen? 
siedzę sobie na ławce przed klasą. Patrze.. a tu On z dziewczynami z mojej klasy.. zobaczyłam jak się obściskuje z najlepszą moją koleżanką z klasy. Pomyślałam "Boże.. to nie prawda ! NIEEE !!! naprawdę myślałam że mu na mnie zależy.. że to wypali.. jestem taka naiwna, nikt nie pokocha takiej brzyduli jak ja i szarej myszki :( " Moje policzki w sekundę zrobiły się czerwone, a do oczu zaczynało wpływać co raz więcej łez. Ale pomyślałam o Demi Lovato, co mi bardzo pomogło ponieważ przypomniał mi się jej tatuaż "Stay Strong". Cudem wyszłam z tego bez płaczu.. To było okropne uczucie, poczułam się odrzucona. To tak jak by cię przejechał pociąg i nikt się tym nie przejmował. Od tej pory próbuję się nie zakochiwać.

       

To co napisałam w II jak i w I części, działo się naprawdę ! Niestety... :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz